Czego programy MBA wciąż uczą za mało?

Tradycyjne programy MBA doskonale uczą budowania strategii i analizowania danych, ale czy rzetelnie przygotowują do zarządzania w warunkach permanentnego kryzysu, samotności decyzyjnej i burzy ludzkich emocji?

Złoty standard studiów MBA już nie wystarcza. Liderów trzeba uczyć zarządzania niepewnością, AI, a nawet... odpuszczania. Świat biznesu już dawno przestał być podręcznikowy. Dynamiczne zmiany geopolityczne, rewolucja AI, presja ESG i transformacje pokoleniowe sprawiają, że wiedza „wtłaczana do głów" menedżerów dezaktualizuje się szybciej niż kiedykolwiek.

Jeszcze kilka lat temu programy MBA koncentrowały się na strategii, finansach i zarządzaniu organizacją. Dziś to za mało. Wojna, kryzysy geopolityczne, sztuczna inteligencja, presja regulacyjna i zmieniające się oczekiwania pracowników sprawiają, że liderzy potrzebują zupełnie nowych kompetencji. Edukacja menedżerska musi znacznie mocniej postawić na zarządzanie niepewnością, rozwój kompetencji miękkich i praktyczne przygotowanie do podejmowania trudnych decyzji.

– We współczesnych programach MBA wzmacniamy obszary związane ze zmianami i nowymi trendami. Kluczowe to zarządzanie w warunkach wysokiej niepewności, ryzyka oraz kryzysów. Musimy uczyć zarządzania w realiach rewolucji cyfrowej, cyberbezpieczeństwa i następstw rozwoju sztucznej inteligencji. Nie możemy też pominąć nowej makroekonomii: sinocentryzmu, Trumponomiki, realiów Europy Środkowo-Wschodniej czy sharing economy – podkreśla dr hab. Aneta Zelek, prof. ZPSB, dyrektor Programu Executive MBA Zachodniopomorskiej Szkoły Biznesu ANS.
Podobnego zdania jest dr inż. Grażyna Rembielak, prof. PW ze Szkoły Biznesu Politechniki Warszawskiej. Jej zdaniem MBA nie powinny ograniczać się do przekazywania wiedzy, lecz uczyć podejmowania decyzji w sytuacjach niejednoznacznych. – Nie wystarczy rozwiązywać case studies z przeszłości. Programy powinny uczyć myślenia decyzyjnego pod presją czasu i w sytuacjach kryzysowych. Nawet najbardziej staranna strategia przestaje być dokumentem wyrytym w kamieniu, a staje się procesem ciągłej weryfikacji – mówi.

AI zmienia zasady gry

Rozwój sztucznej inteligencji oznacza nie tylko nowe możliwości, ale również nowe obowiązki dla kadry zarządzającej. Programy MBA wciąż poświęcają temu zagadnieniu zbyt mało uwagi.

– Za mało jest praktycznego zarządzania ryzykiem – regulacyjnym, etycznym i reputacyjnym w świecie AI. Menedżerowie muszą rozumieć ograniczenia modeli, ryzyko błędów i przewidywać konsekwencje ich wykorzystania. Drugim deficytem jest praca z danymi jako strategicznym aktywem organizacji – kto ma nad nimi władzę, jak budować standardy i jak rozliczać właścicieli procesów – ocenia prof. Piotr Buła z Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie.

Również prof. Szymon Ossowski z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza sądzi, że edukacja menedżerska nadal poświęca zbyt mało miejsca sztucznej inteligencji oraz analizie danych.

Mniej wiedzy, więcej umiejętności

Wielu ekspertów uważa, że programy MBA nie powinny być jeszcze bardziej przeładowane treścią. Wręcz przeciwnie, powinny uczyć selekcji informacji i ciągłego uczenia się. Najlepiej na własnym przykładzie.

– To, co dziś wtłoczymy do głów słuchaczy, bardzo szybko się zdezaktualizuje. Dlatego większy nacisk powinien być położony nie na samą wiedzę, lecz na umiejętności, które pozwolą uczyć się dalej – od współpracowników i otoczenia. W programach musi się znaleźć więcej zajęć rozwijających umiejętność słuchania oraz zadawania pytań – przekonuje Bartłomiej Cieszyński, opiekun merytoryczny studiów MBA w WSIiZ w Rzeszowie.

Jeszcze dalej idzie Patryk Wardziński, dyrektor zarządzający Gdańskiej Fundacji Kształcenia Menedżerów.

– Największym wyzwaniem nie jest już zdobywanie kolejnych informacji, lecz świadome oduczanie się starych schematów działania. Liderzy potrzebują dziś unlearningu – porzucania nawyków, takich jak mikrozarządzanie, które w nowych realiach stają się balastem. Programy MBA powinny także rozwijać krytyczne myślenie w świecie zdominowanym przez AI – podkreśla.

Na konieczność ciągłego rozwoju zwraca uwagę również Maciej Schab, wykładowca programu MBA.

– Wiedza dewaluuje się dziś niezwykle szybko. Menedżerowie muszą zrozumieć, że utrzymanie się na rynku wymaga nieustannego doskonalenia i regularnego inwestowania w edukację – mówi.
MBA uczy także porażek

Biznes nie przypomina już podręcznikowych modeli. Decyzje zapadają w warunkach konfliktu interesów, niepełnej informacji i presji czasu.

– MBA świetnie uczy, jak powinno być, ale zbyt rzadko pokazuje, jak jest naprawdę, gdzie decyzje zapadają w negocjacjach, a nie w Excelu. Brakuje rozmów o władzy, nierównościach informacyjnych czy konfliktach wartości, takich jak bezpieczeństwo kontra szybkość lub ESG kontra wynik finansowy – zauważa prof. Piotr Buła.

Równie ważna jest umiejętność rezygnowania z projektów, które przestały mieć sens. – MBA uczy analizowania i wdrażania strategii, ale znacznie słabiej pokazuje, kiedy projekt należy zatrzymać lub świadomie zaakceptować stratę. Dojrzałe przywództwo coraz częściej polega na umiejętności powiedzenia: „to nie działa” – podkreśla Tomasz Kasprowicz, dyrektor Programu EMBA Krakowskiej Szkoły Biznesu UEK.

Zdaniem dr hab. Zdzisławy Dacko-Pikiewicz, rektor Akademii WSB, programy powinny również częściej wykorzystywać symulacje pozwalające bezpiecznie popełniać błędy. – MBA zbyt mocno koncentruje się na sprawdzonych modelach. Potrzeba więcej umiejętności design thinking i ćwiczeń, podczas których uczestnicy doświadczają kontrolowanych porażek. To bezpieczna piaskownica, która pozwala później odważniej podejmować ryzyko w realnym biznesie – mówi.

Lider musi rozumieć ludzi

Najczęściej powtarzającym się postulatem ekspertów jest większa rola kompetencji miękkich. Wiedza finansowa czy strategiczna pozostaje niezbędna, ale to umiejętność pracy z ludźmi coraz częściej decyduje o skuteczności menedżera.

– Programy MBA uczą za mało myślenia o konsekwencjach decyzji dla ludzi. Nadal koncentrujemy się na narzędziach i strategiach, a rzadziej na emocjach, napięciach, oporze czy odpowiedzialności za relacje. Brakuje pracy nad samoświadomością lidera i zarządzaniem w sytuacjach, gdzie nie ma jednego dobrego rozwiązania – uważa prof. Grażyna Aniszewska-Banaś ze Szkoły Głównej Handlowej.

Na znaczenie odporności psychicznej zwraca uwagę Katarzyna Boch-Kasprzyk z Uniwersytetu WSB Merito. – Za mało miejsca poświęca się zarządzaniu własną energią, presją i samotnością decyzyjną. Podczas jednych z ostatnich zajęć nasi słuchacze, prezesi i dyrektorzy, wrócili do tak podstawowego tematu jak... oddech. Rozwój osobisty przypomina maraton, dlatego do edukacji menedżerskiej włączamy elementy holistyczne oraz etykę biznesu – mówi.

Podobną opinię prezentuje dr hab. Maja Kiba-Janiak, dyrektor programu EMBA Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu. – Obok wiedzy menedżerskiej kluczowe są dziś empatia, autorefleksja i umiejętność zarządzania konfliktami. To one decydują o prawdziwym przywództwie. Równie ważne są gry biznesowe oraz nauczanie adaptacyjnego myślenia, bo jedyną stałą jest dziś zmiana – podkreśla.

Eksperci zwracają także uwagę na nowe wyzwania społeczne. Prof. Szymon Ossowski uważa, że programy MBA powinny więcej mówić o komunikacji wewnętrznej, zarządzaniu pracownikami pokolenia Z, przeciwdziałaniu mobbingowi i budowaniu równowagi między życiem zawodowym a prywatnym.

MBA odchodzi od modelu opartego na przekazywaniu gotowych recept. Programy przyszłości przygotowują menedżerów do funkcjonowania w świecie niepewności, uczą krytycznego myślenia, świadomego korzystania z AI, zarządzania ryzykiem i pracy z ludźmi. Coraz większego znaczenia nabierają odporność psychiczna, samoświadomość, umiejętność uczenia się i oduczania oraz gotowość do zmiany decyzji, gdy wymagają tego okoliczności. Formalne modele i analizy można zlecić dobrze wytrenowanym agentom AI, dlatego o skuteczności liderów w nadchodzących latach będą decydowały nowe kompetencje, o których mówią nasi rozmówcy.

Anna Rejer

Opublikowano: 10 sierpnia 2026

Wyszukiwarka programów MBA 2025

Określ kryteria interesujących Cię studiów MBA, a następnie kliknij przycisk "szukaj".