REKLAMA

Prezes na studiach

Master of Business Administration to programy, które w swojej pierwotnej formule były skierowane do ludzi, którzy mają już doświadczenie w biznesie i zarządzaniu, i chcą poszerzyć kompetencje poprzez wspólną naukę z innymi, także zagranicznymi, praktykami.

Dlatego, żeby zostać przyjętym, trzeba było nie tylko zdać egzamin wstępny, ale także udokumentować doświadczenie biznesowe oraz znajomość języka angielskiego.

W tym roku obchodzimy 110. rocznicę inauguracji pierwszych studiów MBA i 29. rocznicę inauguracji pierwszych studiów MBA w Polsce. Przez lata były one synonimem studiów dla elity, gdzie swoje kompetencje poszerzają dyrektorzy i prezesi. Wysoki poziom zapewniały nie tylko wyśrubowane wymagania wobec kandydatów, ale także bariera finansowa w postaci opłaty sięgającej kilkudziesięciu tysięcy złotych. Na MBA decydowały się osoby, które miały szanse na uzyskanie zwrotu tej inwestycji w postaci równie wysokiego wzrostu wynagrodzenia w przyszłości. Zwrot ten mógł wynikać nie tylko ze zdobycia lepszej pracy z tytułu posiadania dyplomu MBA czy awansu wewnątrz firmy, ale także z kontaktów, jakie można było zdobyć studiując z innymi dyrektorami i prezesami z kraju i zagranicy.

Czy MBA nadal ma takie zalety obecnie, gdy mogą rozpoczynać je już nawet studenci, którzy ukończyli I rok studiów magisterskich, płacąc 7,5 tys. zł (MBA – Polsko-Francuski Program Studiów w Zakresie Zarządzania – Uniwersytet Łódzki), a wiele programów jest prowadzona w języku polskim? Zapisując się na takie studia trudno oczekiwać wymiany doświadczeń, bo ich uczestnicy jeszcze ich nie mają. Nie spotkamy tam też zagranicznych studentów i wykładowców. Oczywiście można wybrać np. Executive MBA – Krakowskiej Szkoły Biznesu Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie, gdzie wymagane jest 12-letnie doświadczenie zawodowe i trzeba zapłacić 46 tys. zł (wcale nie najdroższe studia MBA w Polsce), żeby mieć dostęp do klasycznego programu tych studiów czyli wiedzy wykładowców, wiedzy uczestników i międzynarodowego środowiska, ale czy późniejszy pracodawca będzie potrafił odróżnić który dyplom MBA jest wartościowy, a który nie? Wystarczy kilka programów MBA na niskim poziomie, żeby zepsuć reputację całego rynku. Potwierdzeniem może być badanie, które przeprowadził Instytut Gallupa w USA. Spośród absolwentów różnych rodzajów studiów najmniej zadowoleni okazali się absolwenci programów MBA – tylko 42 proc. spośród nich uznała, że warto było ponieść koszt nauki. Dla porównania zadowolonych ze studiów doktoranckich było 64 proc. badanych.

O ocenę przebiegu własnych studiów MBA zapytałem Małgorzatę Tobiszewską, prezes zarządu Stowarzyszenia Absolwentów MBA, eksperta HR, która skończyła program MBA organizowany przez Wyższą Szkołę Bankową w Gdańsku.

– Miałam wieloletnie doświadczenie menedżerskie, natomiast chciałam zgłębić teorię, poznać nowoczesne techniki i trendy zarządzania. Zależało mi też na wymianie doświadczeń z innymi menadżerami – mówi Małgorzata Tobiszewska. – W trakcie studiów MBA spotykają się menedżerowie, osoby które zarządzają mniejszymi i większymi firmami i poprzez wspólnie realizowane projekty na studiach możemy się od siebie nawzajem najwięcej nauczyć. Bardzo ważne jest też to, żeby wykładowcy byli praktykami. Ktoś z tytułem profesora niekoniecznie będzie miał wiedzę biznesową, a na takiej zależy nam najbardziej. Studia spełniły moje oczekiwania, ale wiadomo, że apetyt rośnie w miarę jedzenia, więc najcenniejsze były zajęcia związane z projektami i wymianą doświadczeń. Właśnie dlatego powołaliśmy do życia Stowarzyszenie Absolwentów MBA, bo nadal się spotykamy w tym gronie i często nawiązujemy między sobą relacje biznesowe.

Znaczenie nauki od innych uczestników studiów MBA podkreśla także na swoim blogu Andrzej Żurawik, ekspert z zakresu marketingu, który ukończył International Executive MBA w Gdańskiej Fundacji Kształcenia Menedżerów.

– Wiele osób postrzega MBA jako okazję do poznania ciekawych kontaktów biznesowych, możliwość znalezienia nowej pracy bądź też zleceń. Jak wiadomo najbardziej liczy się jakościowy networking a nie sama liczba pozyskanych kontaktów. Idąc na MBA nie masz gwarancji, czy akurat w Twojej grupie posiądziesz kontakty wartościowe dla Twojego obszaru działania. Nawet jeżeli nie, to ja osobiście miałem szczęście studiować z wieloma inspirującymi osobami o bardzo bogatym doświadczeniu. Słuchanie i dyskusje o doświadczeniach innych, z innych specjalizacji, innych sektorów otwiera oczy i dostarcza wielu informacji o różnych stronach zarządzania przedsiębiorstwem, na różnych poziomach. Sam fakt uzmysłowienia sobie w jak różny sposób mogą odbierać tą samą problematykę osoby z różnych branż czy działów przedsiębiorstwa daje cenną lekcję i uczy empatii wobec innych pracowników. Wiedza ta sprawia, że możesz jeszcze efektywniej zarządzać swoim obszarem jak i stajesz się lepszym partnerem w biznesie. Szeroka perspektywa pomaga w podejmowaniu kolejnych wyzwań i rozumieniu kolektywnych celów organizacji a nie tylko swojego obszaru działania.

Trzema najdłużej prowadzącymi w Polsce studia MBA uczelniami są Akademia Leona Koźmińskiego, Uniwersytet Gdański i Politechnika Warszawska. Na Uniwersytecie Gdańskim od początku – 1991 roku – prowadzi je Gdańska Fundacja Kształcenia Menedżerów, w której za studia odpowiada dr Przemysław Wajda, dyrektor MBA.

– Obecnie możemy zaobserwować dwie tendencje, kształtujące zmiany w tworzeniu i realizacji studiów MBA – mówi Przemysław Wajda. – Pierwsza tendencja to dopasowywanie programu zajęć do potrzeb poszczególnych uczestników studiów. Druga to profilowanie programów. Pojawiło się mnóstwo programów profilowanych pod konkretne branże. To wydaje się najbardziej prawdopodobnym kierunkiem rozwoju programów MBA. Oznacza to, że oprócz elementów charakterystycznych dla klasycznych programów MBA, czyli modułów omawiających zagadnienia z poszczególnych obszarów zarządzania, pojawiać się będzie coraz więcej przedmiotów związanych z konkretnymi branżami. Ma to związek z tym, co nazywa się czwartą rewolucją przemysłową. Będzie coraz więcej programów MBA nawiązujących do branży IT. W GFKM podążamy za obiema tendencjami. Dajemy naszym słuchaczom możliwość wyboru ścieżek specjalistycznych w ramach naszego programu w języku angielskim. Oferujemy też kilka programów branżowych – np. dla branży hotelarskiej, energetycznej i kolejowej.

Coraz węższa specjalizacja studiów MBA z jednej strony daje możliwość dopasowania do już posiadanej wiedzy uczestników i ich spodziewanych potrzeb, ale z drugiej strony eliminuje możliwość poznania doświadczeń menedżerów z innych branż. Wymaga też od organizatorów studiów pozyskania bardzo wyspecjalizowanych wykładowców. Czy tego będą szukali kolejni menedżerowie chcący się pochwalić dyplomem MBA? Na razie wydaje się, że najważniejszym czynnikiem motywującym do podjęcia tych studiów jest perspektywa finansowa. Jak podał Sedlak & Sedlak, mediana wynagrodzeń osób z dyplomem MBA wzrosła w 2017 roku o 1000 zł (8%) do 12 525 PLN brutto miesięcznie.

Maciej Goniszewski

Wyszukiwarka programów MBA

Określ kryteria interesujących Cię studiów MBA, a następnie kliknij przycisk "szukaj".